Ordinary Day"Zwykły dzień"W statystykach, przemówieniach ważnych polityków, w mediach i takich tam, bardzo często pojawia się pewna tajemnicza postać. Jest to ktoś bliżej nieokreślony, niekonkretny i przeważnie tępy, żeby można było nim łatwo manipulować. To typowy manewr mający na celu ogłupić czujność człowieka słuchającego, czy też oglądającego, wywody mniej lub bardziej znanych - w sensie rozpoznawalnych - ludzi. Tym kimś jest "zwykły człowiek", równie często określany mianem
TryptykO życiuNie wierzę w Boga. Nie wierzę w miłość. W magię też nie. I w kosmitów.Nie ma to jak mocny wstęp. Zawsze dobrze działa na publikę. Dziękuję za oklaski, dziękuję.Lubię ludzi będących na szczycie. Sam jestem typowym "rynsztokowcem", nie miałem więc z nimi - chwała ci za to o Najwyższy! - zbyt dużo kontaktu. To, co bawi mnie w nich najbardziej, to ich poczucie ważności. Są ważniejsi od samego Pana Boga, pozjadali już wszystkie rozumy, a Ziemia (w sensie planeta) kręci się wył&